czwartek, 18 kwiecień 2019 16:37

Elektryk, hybryda, hybryda plug in – różne typy napędów, różne korzyści

Elektryczna rewolucja na rynku motoryzacyjnym oznacza nie tylko ofertę nowych modeli. To też seria terminów, których kierowca nie musi do końca rozumieć. Dziś zajmiemy się klasycznymi elektrykami, hybrydami plug-in ładowanymi z gniazdka i hybrydami bez możliwości doładowania.

Czym różnią się te rodzaje samochodów elektrycznych podczas eksploatacji i na jakie przywileje mogą liczyć właściciele elektryków, a na jakie posiadacze hybryd?

Choć wszystkie trzy układy napędowe służą dokładnie temu samemu celowi, , zasada ich działania jest już całkowicie różna. Klasyczny elektryk do napędu wykorzystuje wyłącznie silnik elektryczny. W efekcie w każdym momencie jazdy pojazd nie emituje do atmosfery żadnych szkodliwych związków. Pojazdy hybrydowe mogą być natomiast napędzane wyłącznie przez silnik elektryczny. W jakim przypadku tak się stanie? Gdy w zasobniku elektrochemicznym pojazdu hybrydowego znajduje się wystarczająco dużo energii elektrycznej, a kierowca nie będzie przekraczał odpowiedniego (różnego w zależności od marki i modelu) progu prędkości.

W przypadku układów hybrydowych nadchodzi jednak moment, w którym do akcji wkracza silnik spalinowy. Tak się jednak dzieje w przypadku wyczerpaniu zapasów energii elektrycznej, lub przy maksymalnym przyśpieszaniu, ewentualnie np. podczas dynamicznej jazdy autostradą. W przypadku hybryd typu plug-in, czyli takich z możliwością doładowania zasobnika elektrochemicznego, energią z gniazdka zasięg który można pokonać wykorzystując wyłącznie napęd elektryczny jest większy. Na samym dole hierarchii znajduje się klasyczna hybryda. W jej przypadku zasilanie wyłącznie elektryczne jest możliwe, jednak w bardzo ograniczonym zakresie - przede wszystkim na postoju i podczas powolnego toczenia się w korku. Podczas normalnej jazdy jednostka benzynowa w mniejszym lub większym zakresie pracuje niemalże cały czas. Z czego to wynika? Ograniczenia często są dwa - chodzi o moc jednostki elektrycznej i niewielką pojemność akumulatorów.

Pokonanie 50 km Priusem kosztuje tylko 5 złotych!

Wyłącznie elektryczny lub częściowo elektryczny napęd są oczywiście metodą na czystsze powietrze. Z punktu widzenia kierowcy przynoszą jednak jeszcze jedną zaletę - pozwalają na ograniczenie kosztów eksploatacji. Każdy kilometr pokonany na zasilaniu elektrycznym sprawia, że silnik spalinowy w hybrydzie lub hybrydzie plug-in nie pobrał nawet grama benzyny. A prąd - szczególnie ten przesyłany do auta w domu - jest naprawdę tani. Średnia cena 1 kWh w zeszłym roku wyniosła 0,55 złotego. W ten sposób pełne ładowanie np. Toyoty Prius Plug-in kosztuje niespełna 5 złotych i za tą kwotę kierowca pokona nawet 50 kilometrów!

Jakie przywileje prawne przysługują kierowcom samochodów w pełni lub częściowo elektrycznych? Najgorszą informację mamy dla osób, które zdecydowały się na klasyczną hybrydę. W tym przypadku jedyną ulgą jest niższy koszt zakupu paliwa. Ustawodawca nie przewiduje żadnych ułatwień dla tego typu pojazdów. Nieco lepiej mają kierowcy, którzy kupili hybrydę plug-in. Po wejściu w życie Ustawy o elektromobilności i zatwierdzeniu jej postanowień przez Komisję Europejską, pojazdy spalinowo-elektryczne ładowane z gniazdka są zwolnione z opłaty akcyzowej, sięgającej 3,1% wartości. W przypadku modelu kosztującego jakieś 150 tysięcy złotych, oszczędność może wynieść kilka tysięcy złotych.

Najwięcej ułatwień dla właścicieli pełnych elektryków

O ile zwolnienie z akcyzy w przypadku samochodów hybrydowych plug-in jest ograniczone czasowo (obowiązuje do końca roku 2020), o tyle rząd zrezygnował bezterminowo z daniny w przypadku aut o czystym napędzie elektrycznym. To jeszcze nie koniec uprawnień, które na mocy Ustawy o elektromobilności otrzymali właściciele aut zeroemisyjnych. BEV dają również możliwość dokonywania wyższych odpisów amortyzacyjnych właścicielom firm. Ich kwota została zwiększona o 10 tysięcy euro i teraz może maksymalnie wynieść nawet 30 tysięcy euro.

Na samochody elektryczne czekają też spore ułatwienia w mieście. W sytuacji, w której włodarze miasta zdecydują się na wprowadzenie strefy czystego transportu, wjazd do niej uzyskają tylko elektryki, auta o napędzie wodorowym i pojazdy zasilane gazem ziemnym. Uprawnienie to nie obejmuje ani klasycznych hybryd, ani hybryd typu plug-in. To samo dotyczy zwolnienia z opłaty parkingowej w strefie płatnego parkowania czy możliwości poruszania się pasami przeznaczonymi dla autobusów.

Warto przypomnieć, że trwają obecnie prace nad uruchomieniem produkcji polskiego samochodu elektrycznego. Spółka ElectroMobility Poland planuje rozpoczęcie sprzedaży pierwszych modeli w 2023 r. Produkcja pojazdów elektrycznych rodzimej marki wraz z systemem ułatwień dla właścicieli elektryków mają na celu popularyzację i upowszechnienie transportu zeroemisyjnego nad Wisłą.

Wyświetlony 510 razy