sobota, 17 listopad 2018 11:40

Święta "na swoim" - moje nowe mieszkanie

Do Świąt Bożego Narodzenia zostały już niespełna dwa miesiące. Mimo to w galeriach handlowych, sklepach, na wystawach już widać świąteczne ozdoby. Taką już mamy tradycję, że w tym magicznym okresie bardzo lubimy gdy wszystko w koło przypomina nam, że są święta. Dlatego wiele osób nie szczędzi wydatków na zakup świątecznych dekoracji do swojego domu.

Choinki, bombki, światełka, figurki, renifery, mikołaje – to tylko niektóre gadżety jakie już wkrótce zapełnią wszystkie mieszkania. Tradycyjnie jeszcze na długo przed świętami jest czas na generalne porządki. Wyrzucamy więc wszystko z szaf, półek, szuflad, wycieramy kurze, trzepiemy dywany, niektórzy nawet myją okna. Gdy wszystko już lśni jest czas na dekoracje i to zdecydowanie jeden z najprzyjemniejszych momentów. W domu pojawia się choinka, żywa bądź sztuczna, ale ważne by była pięknie przystrojona. Zawisną na niej kolorowe bombki, łańcuchy i światełka. Pod choiną  - wiadomo prezenty, ale na to trzeba jeszcze chwilę poczekać.

Okna przystrajamy wieszając na nich migoczące na różne kolory światełka. To one tworzą wyjątkowy klimat, zwłaszcza wieczorem, gdy za oknem jest już ciemno i gdy pogasimy większość świateł. To właśnie te małe, migoczące na oknach i przed domami światełka najlepiej tworzą kameralny, świąteczny klimat.

Fajnie sprawdzają się również różnego rodzaju figurki, większych bądź mniejszych rozmiarów. Stawimy je na oknach, na kominku, przed domem, lub na klatce. Tak naprawdę ile ludzi tyle pomysłów na świąteczne dekoracje, ale prawdą jest, że każdy w jakiś sposób dekoruje swoje mieszkania przed świętami.

Najbardziej wzruszającym momentem jest to gdy święta spędzamy po raz pierwszy w swoim własnym mieszkaniu. O tym jakie to ogromne szczęście wiedzą ci, którzy tego doświadczyli. Kilka tygodni lub miesięcy intensywnych poszukiwań, przeglądanie ofert, spisywanie założeń. Potem spotkania z deweloperami, setki pytań i wątpliwości, i znów przeglądanie ofert aż w końcu trafimy na to jedno jedyne. Potem już tylko ostateczne formalności, notariusz i wreszcie odbiór wymarzonych kluczy. Potem wiele tygodni ciężkiej pracy – wybór materiałów i elementów wyposażenia, wielkie porządki aż w końcu można nacieszyć się swoim wymarzonym em. A jeśli uda się to zrobić przed świętami radość jest jeszcze większa. Choćby dlatego, że to czas spokoju, odpoczynku z rodziną i możemy się nic cieszyć w naszym własnym, bezpiecznym mieszkaniu.

Jeśli szukasz nowych mieszkań do kupienia koniecznie zajrzyj na stronę osiedlemarina.eu.

Wyświetlony 912 razy